Adres: 05-504 Henryków Urocze, ul. Wschodnia 8 E-mail: lider3000@poczta.onet.pl Tel/kom: 502 895 882

Szukaj
Wprowadź słowa:
piątek, 06 grudzień 2019
Start arrow Artykuły wstępne arrow Rok wydania 2014 - artykuły wstepne arrow Lider 8.2014 (284)
Lider 8.2014 (284) Drukuj E-mail
Drodzy czytelnicy

Od czasu do czasu przy okazji różnych światopoglądowych scysji wysuwana jest teza o pierwszeństwie prawa naturalnego przed prawem stanowionym. Często za podstawę takiej argumentacji bierze się dogmat, że prawo naturalne tworzy Bóg a prawo stanowione człowiek. A z kolejności tej korzystają hierarchowie kościelni wzmacniając swe pozycje i władzę.
Trwa jeszcze na dobre „wojna” wywołana listem dr Półtawskiej i „Deklaracją wiary lekarzy i studentów” (oba teksty publikuję dalej) oraz sprawą prof. Chazana, a już rodzi się nowa inicjatywa aby wprowadzić podobną deklarację wiary dla nauczycieli. Inicjatorzy takich kampanii (fundamentaliści, ortodoksi) patrzą blisko, nie biorąc pod uwagę znanej z wielu przykładów zasady „każda piękna idea wprowadzana z całą gorliwością może prowadzić do zbrodni”. Kategoryczność i bez- względność już nas wielokrotnie prowadziła na manowce, w tym do inkwizycji i palenia czarownic a współcześnie wprowadzają atmosferę różnicowania, stygmatyzacji i dyskryminacji..
Analiza tych sporów odsłania ich praźródło. Rzecz znacznie upraszczając, religie i kościoły, w tym i kościół katolicki w sporach tych utrzymują, że „prawo naturalne” (ustanowione przez Boga) ma pierwszeństwo przed prawem stanowionym (tworzonym przez człowieka). Można dodać, że i w sprawach nas obchodzących najbardziej, usiłuje się ostatnio rozbudować klasyczną definicję zdrowia WHO (zdrowie fizyczne, psychiczne, społeczne) przez dodanie i duchowe, co wg niektórych oznaczać ma stan wiary w Boga. Wg. takiego punktu widzenia za zdrowego może uważać się człowiek wierzący, a ateusz jest w tym kontekście stygmatyzowany jako niedość zdrowy.
Dogmatycy wychodzą z założenia, że dlatego prawo naturalne idzie przed stanowionym ponieważ jest dziełem boskim. Można oczywiście przyjąć takie założenie pod warunkiem, że mamy niezbitą pewność, że ten, kto takie prawo naturalne ustanowił istnieje naprawdę, a nie jest, jak się przypuszcza wytworem ludzkiej wyobraźni i potrzeb. Tak też rodzi się podejrzenie, że wszelkie prawa (nakazy i zakazy), które mają być dziełem Boga są tak naprawdę dziełem ludzkim a wtedy mają służyć panowaniu jednych nad drugimi.
Dlaczego więc jedno ma być przed drugim skoro i to i to jest w gruncie rzeczy stanowione przez człowieka. Owo (boskie ?) prawo naturalne jest nieraz całkiem udane, narzuca ludzkości pakiet zachowań stworzonych przez najwybitniejszych przedstawicieli ludzkości dla dobra całości. Ale często też - i to współcześnie - widać gołym okiem - jak to prawo służy nie tylko krzewieniu dobra (np. za pomocą dziesięciorga przykazań - które są kwintesencją rozumnego i dobrego prawa) ale też do panowania jednych nad innymi. W cytowanej deklaracji wiary oczekuje się od lekarzy kategorycznego i rygorystycznego postępowania wg światopoglądu katolickiego. Nakaz, jednostronne ortodoksyjne wymagania, szantaż moralny - jest w tej propozycji coś z szariatu. Brakuje tylko żądania aby państwo nakazem prawnym ustanowiło taki porządek. Warto, porzucając ekskomunikacyjne zapędy, zgłębiać toki ludzkich myśli wyrażonych w licznych dziełach filozofów i myślicieli i przywołane w różnych opracowaniach na ten temat, poznawać bliżej materię sporu. Spośród kilkuset tekstów na ten temat, jakie udało mi się w internecie znaleźć wybrałem kilka, (zapewne niedość starannie), które jak mi się wydaje przybliżają nam problem. Republikuję tylko te teksty, których autorzy nie zastrzegli sobie jakichś w tym względzie ograniczeń, choć moim zdaniem, jeżeli już jakiś tekst znalazł się w internecie to automatycznie oznacza to zgodę na jego popularyzowanie i niekomercyjne wykorzystanie, oczywiście z podaniem źródła co, dziękując serdecznie cytowanym autorom, naturalnie czynię.
W licznych materiałach ogłaszanych w sprawach tak fundamentalnych jak aborcja i eutanazja kościół kładzie nacisk na zakazy i kary a znacznie mniej lub wcale na wychowanie, edukację, profilaktykę i promowanie zachowań, które zapobiegać mogą powstawaniu sytuacji konfliktowych. Aborcja nigdy nie jest dobrem, jest zawsze tragedią, ale rzecz nie w tym by aborcji zakazywać i za nią karać , ale tworzyć sytuacje w których dobra nauka i praktyka (promocja i profilaktyka) sprawiają, że niepożądane stany się nie pojawiają..
Człowiekowi (ludzkości) bardzo potrzebny jest system wartości, który chroniłby ją przed zagładą gatunkową eksponując (inne prawa natury mówią o przeżywaniu gatunków w określonym czasie) zasady i prawa chroniące przed zachowaniami grożącymi gatunkowi.
Jak widzieliśmy jednak, mimo istnienia religii, ludzkość nie była, i współcześnie także nie jest w stanie, uniknąć konfliktów i milionów ofiar (jeżeli fascynuje nas i przemawia do wyobraźni statystyka ) ale także nie chroni przed codziennymi zbrodniczymi zachowaniami człowieka (państw, ras, klas, środowisk, enklaw, jednostek). Czy źródłem tych zachowań jest natura?

Zbigniew Cendrowski
Redaktor Naczelny

Copyright 2000 - 2005 Miro International Pty Ltd. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Mambo jest wolnym programem dostępnym na warunkach licencji GNU/GPL.
Polska adaptacja: © APW ZWIASTUN - Mambo - Polska Grupa Robocza. Wszystkie prawa zastrzeżone.