Adres: 05-504 Henryków Urocze, ul. Wschodnia 8 E-mail: lider3000@poczta.onet.pl Tel/kom: 502 895 882

Szukaj
Wprowadź słowa:
piątek, 06 grudzień 2019
Start arrow Artykuły wstępne arrow Rok wydania 2013 - artykuły wstępne arrow Lider specjalny 7.2013 (270)
Lider specjalny 7.2013 (270) Drukuj E-mail
Drodzy czytelnicy
Słowa tego wstępu w całości kieruję do Naszego Nauczyciela i Lidera, Profesora dr hab. dr hc. Macieja Demela

Wielce Szanowny Panie Profesorze
Pewno wstęp taki powinien być stosownie dostojny, pełen pochwał, szacunku, ukazujący wielkość i dokonania adresata. Trochę takich konstatacji będzie, ale niech jednak pozwoli mi Pan profesor na odrobinę zuchwalstwa. Myślę bowiem, że nie ma potrzeby szczegółowego opisywania zasług, które wszyscy znają – po prostu : profesor Demel jaki jest każdy wie. Kto nie wie, jego strata i niech się wstydzi.
Jest taka niepisana zasada, z której trochę skorzystam, że kiedy ktoś osiągnie szczyty, przysługuje mu przywilej odnoszenia się doń z pewną specyficzną ale i nobilitującą poufałością. Zwracając się do Niego i mówiąc o Nim pomijamy wszystkie przysługujące tytuły i zaszczyty. Mówimy po prostu: Demel.
Demel i wszystko jasne.
Demel: marka, wielkość, instytucja, ostoja, pewność, wszechstronność, współczesny renesans, najpierwszość.
Jest też cienka granica – kiedy ktoś zechce tego prawa nadużywać. Nie każdy zatem może sobie na taka poufałość pozwolić. Trzeba wprzódy zebrać sporo zasług własnych a i uznanych przez profesora, by stawać do wspólnej z Nim fotografii.
Znaczenie Demela dla polskich nauk o człowieku wynika stąd, że jest mistrzem i nauczycielem w trzech dziedzinach: pedagogice, medycynie i kulturze fizycznej (tu był profesorem najpierwszym). To On, lekarz i pedagog wywiódł z tych dwu nauk i nobilitował trzecią: kulturę fizyczną współtworząc jej podwaliny naukowe i powinności wychowawcze. Wcześniej niż inni zauważał też, z trzech patrząc szczytów, niebezpieczeństwo dezintegracji nauk.
Nie należy zapominać, że tego rodzaju okolicznościowe laudacje pisane przez uczniów i przyjaciół są też dogodną okazją do ukazania własnych zasług. I ja, tą chybotliwą idąc ścieżką, nie postąpię inaczej, wszelako pod dydaktycznym pretekstem pokazania jaki wpływ może mieć opinia mistrza na kondycję moralną i mentalną ucznia.
Kiedy więc na pewnym spotkaniu profesor, który nie przyjmował przecież każdego zaproszenia oznajmił, że przyszedł, aby posłuchać tego co „Cendrowski ma do powiedzenia w danej kwestii”, poczułem się tak wywyższony i doceniony w swych staraniach, że tego zastrzyku energii wystarcza mi do dziś, a kiedy jeszcze w jednej ze swych licznych publikacji nazwał mnie „apostołem” poczułem się wtajemniczony i upoważniony.
Rekomendując dzieło mistrza, lepiej, a także co tu ukrywać, po prostu wygodniej, zacytować te myśli profesora, które nam samym jakoś nadzwyczaj do gustu przypadły, i które być może niezamierzenie przez samego mistrza, weszły do kanonu. a my wpisaliśmy je do naszego zbioru ważnych zasad.
Mam tu na myśli trzy takie konstatacje wynotowane z książeczki profesora „Repetycje” Wybrane zdania o kulturze fizycznej, o zdrowiu i wychowaniu. Wyd. AWF Warszawa 2008)
"Chciałbym także, aby wzrastała spójność naszego środowiska. Tę zaś osiąga się poprzez świadomą aprobatę wspólnego paradygmatu - idei głównej - co z kolei wymaga powszechnego śledzenia kanonu literatury z naszej dziedziny, tj. dzieł o najwyższym poziomie uogólnienia"
"Chciałbym też - na ile wiek pozwala - troszeczkę się zreformować, wyciszyć takie męczące przywary jak perfekcjonizm, pedanteria, kaznodziejstwo (co innym wyjdzie na zdrowie, choć nie na korzyść) a także żeby wreszcie uwolnić głowę od czadu teoretycznych operacji, chociażby nocą". "Co się zaś tyczy rekreacji, to dopadam ją wszędzie gdzie mogę ; bez niej ginę fizycznie i psychicznie. Czując ten autentyczny przymus, walczę - również w sferze teorii - przeciw próbom spychania rekreacji ruchowej na mieliznę czasu wolnego. Bo sam go nigdy nie miałem".
Szczególnie inspirującą wydała mi się też inna myśl profesora :
"Obraz wirtualny nie jest obrazem rzeczywistym. Pomiędzy nimi jest szczelina różnych rozmiarów. To co wymyślą mądre głowy, a co gotowi są realizować ludzie talentu i dobrej woli - przechodząc przez biurka decydentów i magiel życia - staje się bladym cieniem, jeśli nie karykaturą. Tak jest zresztą w każdej dziedzinie : w polityce, gospodarce, medycynie". (Maciej Demel: „W cieniu euro”, Lider nr 203)
To ta właśnie uwaga profesora ośmieliła mnie i kazała zmierzyć się z zuchwałym zamiarem sporządzenia Pomarańczowej Księgi Promocji Zdrowia, Kultury Zdrowotnej i Fizycznej, nie tylko jako zapisu naszych zaniechań, zaniedbań i spłyceń, ale także, na ile to będzie możliwe jako wspólnie przez nasze środowisko rekomendowana propozycja naprawy, która oby nie była „bladym cieniem”. Chciałbym bardzo dzieło to, o ile powstanie, dedykować profesorowi. I choć prace są zaawansowane jest to na razie dedykowanie zamiaru.
Tak oto my, liczni Zagłobowie z orszaku Pana Profesora, siekamy wraz z Nim Bohuna rzeczywistości i niech nam będzie wybaczone, że często korzystając z Jego, wpisując na nasze proporce Jego zasady, nie przywiązujemy już tak wielkiej wagi do tego by się do ich realizacji przyłożyć – pamiętać powinniśmy wszelako jego surowe ostrzeżenie:
„Patrząc wstecz, możemy napotkać wcześniejszych autorów naszych – oryginalnych, jak mniemamy – myśli, pomysłów, odkryć i wynalazków. Kto nie jest gotów na takie spotkanie, niech się nie ogląda za siebie”. („O co i po co pytamy historię”, Zdrowie – Kultura Zdrowotna – Edukacja, AWFiS w Gdańsku, 2009).

Zbigniew Cendrowski
Redaktor Naczelny

Copyright 2000 - 2005 Miro International Pty Ltd. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Mambo jest wolnym programem dostępnym na warunkach licencji GNU/GPL.
Polska adaptacja: © APW ZWIASTUN - Mambo - Polska Grupa Robocza. Wszystkie prawa zastrzeżone.