Adres: 05-504 Henryków Urocze, ul. Wschodnia 8 E-mail: lider3000@poczta.onet.pl Tel/kom: 502 895 882

Szukaj
Wprowadź słowa:
czwartek, 12 grudzień 2019
Start arrow Artykuły wstępne arrow Rok wydania 2013 - artykuły wstępne arrow Lider 6.2013 (269)
Lider 6.2013 (269) Drukuj E-mail
Drodzy czytelnicy

W zasadzie wszyscy już zgadzają się co do tego, że malejąca aktywność fizyczna człowieka, jest jednym z głównych czynników ryzyka wszelkich chorób cywilizacyjnych. Jest to jednak jedynie zgoda teoretyczna. Uznać coś za prawdę to jedno a wyciągnięcie z tego wniosków praktycznych to całkiem coś innego. Większość z nas zachowuje się jak pewien mój znajomy, który mawiał na moje namowy do ruchu : „Czy nie wystarczy Ci, że się z tobą zgadzam – nie wymagaj ode mnie abym to co uznaję za słuszne jeszcze realizował w praktyce”. Przypomina mi to też pewnego księdza, znanego z niezdrowego stylu życia który na kazaniach powtarzał „nie czyńcie jako ja czynię, ale czyńcie jak wam mówię”. Należałoby moim zdaniem stwierdzić, że stan hipokinezji, jako nienormalny, jest nie tylko czynnikiem ryzyka. Niesprawność i osłabienie wynikające z braku naturalnych bodźców takich jak systematyczny wysiłek należałoby uznać za chorobę, którą należy leczyć. Jest to choroba specyficzna, ale choroba, którą trzeba leczyć.
Człowiek u którego niesprawność, cherlawość, niewydolność i brak odporności na chroniczne zachorowania powstają w wyniku niezdrowego stylu życia, musi ponosić jakąś odpowiedzialność za ten stan rzeczy, w wyniku konstatacji, że jego stan zdrowia szkodzi nie tylko jemu, ale także innym. Nie jest to sprzeczne z fundamentalną zasadą wolności ale łączy ją z zasadą odpowiedzialności. Jeżeli ktoś, w wyniku nieprzestrzegania zasad ruchu drogowego, zagraża nie tylko sobie ale także innym jest szybko wychwytywany, napiętnowany i ukarany. Tu zaś można bezkarnie podupadać na zdrowiu i oczekiwać na to, że obowiązkiem państwa jest reperowanie zdrowia a pacjent, którego zawinienie jest oczywiste może co najwyżej spotkać się z jakimiś ogólnymi przyganami i wskazaniami lekarza (niech pan nie pali, nie pije, gimnastykuje się). Uznanie więc zasady odpowiedzialności za braki zdrowotne wynikające z niezdrowego stylu życia, które ewidentnie szkodzą nie tylko jednostce ale i otoczeniu powinno być poważnie rozważone i wpisanie w kanon etyczny i prawny. Przyjęcie takiej zasady za podstawę polityki prozdrowotnej mogłoby mieć istotne znaczenie dla poprawy zdrowia społeczeństwa i rozwiązania wielu problemów służby zdrowia Oczywiście akceptacja jakiejś zasady nie stanowi jeszcze koniecznego warunku powodzenia. Niezbędne są praktyczne kroki zmierzające do jej wdrożenia do powszechnej praktyki. W systemie edukacji i wychowania powinniśmy na początek znacząco poszerzyć zakres moralnych i formalnych obowiązków funkcjonariuszy trzech profesji: nauczycieli, że lepiej wyedukują i wychowają w zdrowym stylu życia, lekarzy, że poszerzą repertuar metod profilaktyki i zapobiegania i księży, że skutecznej będą zobowiązywać wiernych do prozdrowotnych zachowań stanowiących moralne i duchowe wyposażenie człowieka. W liberalnie i demokratycznie zorientowanym społeczeństwie kult wolności prowadzi często do błędnej polityki rządzących, którzy wszystkie swoje działania przymierzają do opinii społecznej i wg społecznych oczekiwań urządzają. Jest jednak oczywiste, że te oczekiwania w wielu kwestiach rozmijają się z rzeczywistymi potrzebami człowieka, bowiem te są często osiąganie w trudzie i wyrzeczeniach. Społeczeństwo zaś nie chce trudów i wyrzeczeń. Często decyzje zapadają ze strachu przed elektoratem. Ratunkiem przed nadmierną wolnością (ściślej jej niekorzystnymi skutkami) jest przywołanie do pomocy liderów i mędrców. Należałoby uznać, że wola narodu wyrażana jest nie tylko przez bezpośrednie manifestacje, ale także a może przede wszystkim przez mądrość i rozwagę jej wybrańców (intelektualnej elity). To kolejny problem do rozważań w pracach nad Pomarańczową Księgą.

Zbigniew Cendrowski
Redaktor Naczelny

Copyright 2000 - 2005 Miro International Pty Ltd. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Mambo jest wolnym programem dostępnym na warunkach licencji GNU/GPL.
Polska adaptacja: © APW ZWIASTUN - Mambo - Polska Grupa Robocza. Wszystkie prawa zastrzeżone.