Adres: 05-504 Henryków Urocze, ul. Wschodnia 8 E-mail: lider3000@poczta.onet.pl Tel/kom: 502 895 882

Szukaj
Wprowadź słowa:
piątek, 06 grudzień 2019
Start arrow Artykuły wstępne arrow Rok wydania 2012 - artykuły wstępne arrow Lider 4.2012.(254)
Lider 4.2012.(254) Drukuj E-mail
Lider 254 wstęp
Drodzy czytelnicy

Coraz bardziej dociera do naszej świadomości, że w skali wszechświata jesteśmy nic nie znaczącą drobiną, ułamkiem drobiny, matematycznie rzecz wyrażając jakieś 1-n a może jeszcze mniej.
Do niedawna jeszcze byliśmy, w naszym mniemaniu, centrum wszechrzeczy. My i wszechświat. Taka relatywność. Obecnie coraz bardziej uświadamiamy sobie, że mimo ogromnego postępu nauk nie zdołamy wyjaśnić sensu i istoty bytu, wcześniej czy później nic z nas nie zostanie, mimo obietnic życia wiecznego po śmierci z aniołami, plejadami hurys oczekujących na nas w islamskim raju, czy katharsis i wędrówki dusz.
Wraz z rozwojem nauki i zdolności do zrozumienia, wzrasta znaczenie takich pojęć jak nieskończoność, prawdopodobieństwo, względność, nieoznaczoność. W kąt poszło prawo entropii, nie sprawdzające się zarówno w skali nano jak i makro. Inwolucja jako etap ewolucji ?
W roku 2012 (21 grudnia jak głoszą różne przepowiednie) ma nastąpić koniec świata. Niejasne jest jednak, skąd się bierze to poganianie kalendarza i czego wynikiem są takie rozważania. Nauka przewiduje dla naszej planety, zanim zgaśnie życiodajne słońce, jeszcze kilka miliardów lat. Może to się jednak zdarzyć wcześniej, za przyczyną niezależnej od nas katastrofy kosmicznej. Przyczyna zaś od nas zależna, to ogólnoświatowy konflikt zbrojny z użyciem wszystkich sił jakie ludzkość nagromadziła i wciąż gromadzi mimo licznych traktatów, umów i zobowiązań. Źródłem takiego konfliktu jesteśmy my sami. Być może źródłem wszelkich teorii o końcu świata jest wzrastający potencjał niepewności w ludzkim stadzie. Mimo oszałamiającego rozwoju cywilizacji nie jesteśmy w stanie nie tylko prognozować rozwoju wydarzeń nie tylko w odniesieniu do tego co zewnętrzne, ale także tego co w nas samych. Nie potrafimy przewidzieć tego co my sami możemy zrobić, a co wynika zarówno z zachodzących przemian jak i ich historycznych doświadczeń, o których wiemy coraz więcej, a na pewno to, że historia ludzkości to głównie historia wojen.
Ludzkość nie może sobie poradzić z lawinowym przyrostem informacji. Coraz więcej wiemy, ale nie dotyczy to tego co nas najbardziej niepokoi, spraw ostatecznych. Cóż z tego, że potrafimy opisywać różne najbardziej skomplikowane procesy fizyczne, kiedy nikt nie potrafi odpowiedzieć, dlaczego takie procesy zachodzą. Wiemy, że materia „potrafi” się organizować, opisujemy to, ale jak dotąd nie mamy żadnego pojęcia o praprzyczynie. Nie chodzi tu bynajmniej o prosty spór : jest Bóg czy Go nie ma ? Obie strony nie mają na poparcie swych przekonań, żadnych rozstrzygających argumentów.
Interpretacja może też być taka : Jest tak, bo my jesteśmy na końcu tego co się życiu udało. Oficjalne enuncjacje liderów (politycy, ludzie nauki, religijni guru) obwieszczają nam różne prawdy, pokazują świat jako stabilny konglomerat wzajemnie znoszących się sprzeczności. Stale się rozwijamy, podporządkowani uznanym prawom ustrojowym moralnym, religijnym.
Od czasu do czasu jednak, systemy organizacyjne ludzkości zawodzą, załamują się, a często ich głosiciele i wyznawcy nie znajdują wyjaśnienia dla zachodzących wbrew ich deklaracjom i oczekiwaniom zjawisk. W czasie lokalnych i globalnych kryzysów, piewcy moralności okazują się oszustami, ekonomiści plajtują lub wzbogaceni umykają na wyspy szczęśliwe, polityków przygniata niemoc dopełnienia obietnic.
Kiedy nastąpi faktyczny koniec świata, nikt tego końca nie zanotuje ani zinterpretuje. Nie będzie już nikogo kogo zainteresować by mogła nasza historia życia na Ziemi. Wybitny neurochirurg, operując na otwartym mózgu, doskonale świadom tego co robi i co „robi” mózg, pomiędzy różne fachowe, wybitnie specjalistyczne komentarze wtrącił, że tak naprawdę to nie ma żadnego pojęcia jak mózg myśli, jak tworzy, przechowuje i przetwarza. Tego już, dodał ciszej, nie będziemy wiedzieli nigdy. Wtedy kiedy jako ludzkość zrozumiemy, że odkrywanie tajemnic wszechświata zbliża się do granicy poznania, zabić nas może świadomość, że tajemnicy tej nie poznamy nigdy, jesteśmy do tego niezdolni. Wtedy nastąpi kryzys ludzkości. Po wielkim intelektualnym wybuchu, z jakim mamy do czynienia na przestrzeni tych kilkunastu tysięcy lat i wyczerpaniu się potencjału rozwojowego nastąpić może powolny, ale systematyczny regres ludzkości. Tak się nie musi zdarzyć, ale może.

Copyright 2000 - 2005 Miro International Pty Ltd. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Mambo jest wolnym programem dostępnym na warunkach licencji GNU/GPL.
Polska adaptacja: © APW ZWIASTUN - Mambo - Polska Grupa Robocza. Wszystkie prawa zastrzeżone.