Adres: 05-504 Henryków Urocze, ul. Wschodnia 8 E-mail: lider3000@poczta.onet.pl Tel/kom: 502 895 882

Szukaj
Wprowadź słowa:
środa, 11 grudzień 2019
Start arrow Artykuły wstępne arrow Rok wydania 2011 - artykuły wstępne arrow Lider 9/2011
Lider 9/2011 Drukuj E-mail
Drodzy czytelnicy

Do klasycznej definicji zdrowia WHO z roku 1948, która wymieniała trzy jego obszary : zdrowie fizyczne, psychiczne i społeczne, zaczęto dodawać niedawno : zdrowie duchowe. Ortodoksi światopoglądowi dowodzili, że chodzi dokładnie o to, że zdrowy jest ten kto wierzy w Boga, a skrajni fundamentaliści twierdzili, że wiara jest wręcz koniecznym warunkiem zdrowia, zatem niewierzący są w tym rozumieniu chorzy.
Po przeciwnej stronie panował sceptycyzm i lekceważące pomijanie tego nowego członu definicji zdrowia. Sprawa wymaga jednak pewnej uwagi.
Wydaje się, że nikt do końca wyzbyć się nie może jakiegoś metafizycznego podglądu świata. Nawet ci wyznawcy nauki, którzy jak Laplace twierdzący, że dla nauki „hipoteza Boga nie jest potrzebna„ zdają sobie sprawę z tego, że „Wiedza bez wiary to pycha, a wiara bez wiedzy to głupota”. Jak pisał kardynał Stefan Wyszyński : „Mamy obowiązek zrozumieć wszystko, co da się zrozumieć. Dalej pozostanie już tylko wiara”.
„Wiara i rozum” pisze w swej encyklice : Fides et ratio, Papież Jan Paweł II, „są jak dwa skrzydła, na których duch ludzki unosi się ku kontemplacji prawdy”.
Rozwijając tę myśl, Papież pisze dalej „Wiele jest dróg, którymi człowiek może zmierzać do lepszego poznania prawdy, a przez to czynić swoje życie coraz bardziej ludzkim. Wyróżnia się wśród nich filozofia, która ma bezpośredni udział w formułowaniu pytania o sens życia i w poszukiwaniu odpowiedzi na nie: jawi się ona zatem jako jedno z najwznioślej¬szych zadań ludzkości”.
Wybitny filozof, popularyzator myśli Kanta, Jan Gpttlieb Fichte powiada : „Błogosławioną niech będzie chwila, w której postanowiłem wmyśleć się w siebie i przeznaczenie swoje. Wszystkie wątpienia moje są rozwiązane ; wiem, co wiedzieć mogę, i nie troszczę się o to, czego poznać nie zdołam. Ukojony jestem; zgodność i jasność zupełna panują w duchu moim: rozpoczęło się nowe i wyższe dla niego istnienie”. Oto filozoficzne wyznanie wiary.
Jednak często wyznanie wiary, staje się dla wielu swoistym alibi, schronieniem, które uwalnia od odpowiedzialności i trudu podejmowania własnych decyzji i czynów, szczególnie tych, które wymagają jakiegoś wysiłku czy wyrzeczeń.
Tak jest między innymi z nauczaniem Jana Pawła II. Jego słowo i czyn, jego wielkie wezwania, modlitwy i zasady są takim naszym schronieniem. Kiedy słuchamy go, akceptujemy to co mówił, daje nam to poczucie uczestnictwa w dobru. Przesadne i bezwarunkowe uznanie, że wszystko ostatecznie zależy od Boga, rozbraja, uwalnia od osobistej odpowiedzialności.
Einstein, odrzucając idee Boga jako praprzyczyny, utrzymywał jednak zasadność wyznawania jakiejś bliżej nieokreślonej wiary kosmicznej, uznającej istnienie wielkich praw regulujących wszystko: od makrokosmosu do mikrokosmosu – stąd Jego dążenie do odkrycia tego wszechprawa (M-teorii), której poświęcił całe swoje życie.
Wszystkiego jednak nie dowiemy się nigdy. Przypomina się słynne twierdzenie Zenona z Elei, który dowodził, że strzała wystrzelona z łuku nie dotrze nigdy do celu, bo najpierw musi pokonać połowę odległości, potem znowu połowę itd.
Idea zdrowia duchowego polega więc na tym, że brak odpowiedzi może być źródłem niepokoju. Doszukiwanie się odpowiedzi może nas prowadzić do zrozumienia, że takiej ostatecznej odpowiedzi nie ma, a celem człowieka nie jest zrozumienie wszystkiego, ale przypominające wschodnią ideę TAO : stałe doskonalenie, życie samo, dążenie, ciągłość – to samo życie jest celem.

Redaktor Naczelny
Zbigniew Cendrowski
Lider3000@poczta.onet.pl

Copyright 2000 - 2005 Miro International Pty Ltd. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Mambo jest wolnym programem dostępnym na warunkach licencji GNU/GPL.
Polska adaptacja: © APW ZWIASTUN - Mambo - Polska Grupa Robocza. Wszystkie prawa zastrzeżone.