Adres: 05-504 Henryków Urocze, ul. Wschodnia 8 E-mail: lider3000@poczta.onet.pl Tel/kom: 502 895 882

Szukaj
Wprowadź słowa:
piątek, 06 grudzień 2019
Start arrow Artykuły wstępne arrow Rok wydania 2011 - artykuły wstępne arrow Lider 7-8/2011
Lider 7-8/2011 Drukuj E-mail
Drodzy czytelnicy

Szkolne wychowanie fizyczne i sport dzieci i młodzieży nie idą w dobrą stronę. Ściślej rzecz biorąc to, co się w tym zakresie robi, wystarczy na alibi dla niedostatku naszej wiedzy, wrażliwości i braku poczucia odpowiedzialności za niewykorzystane szanse cywilizacyjne. Mamy bardzo dobre i w sumie nieźle realizowane, w wysokim wymiarze czasowym, programy szkolnego wychowania fizycznego i sport szkolny w dobrze zorganizowanym systemie rywalizacji i współzawodnictwa. To daje sporej grupie dzieci i młodzieży szanse sportowego awansu, kolejnej grupie prawie dostateczną porcję ruchu, spełniającą potrzeby aktualne, dla większości jednak, może nawet dla wszystkich, w sensie perspektywicznym daje dużo za mało, czasem sprowadza na manowce. Nie jest też racjonalną wymówka, że w innych krajach nie jest lepiej, bo współczesne społeczeństwa nie dają sobie rady z różnymi zagrożeniami zdrowotnymi i kryzys w tym zakresie ma znamiona europejskie i światowe.
Szczególne wątpliwości ogarniają nas wtedy, gdy widzimy jak narasta epidemia nadwagi i otyłości i gnębią nas liczne choroby cywilizacyjne, u podstaw których jest niezdrowy styl życia. Mimo postępów medycyny, i relatywnego wydłużania się życia człowieka nie udaje nam się osiągnąć zasadniczego celu, jakim jest życie w zdrowiu, nie tylko długie, ale pozbawione cierpień.
Wątpliwości mnożą się wtedy, gdy widzimy jak zbyt wielu młodych ludzi, jeszcze sprawnych, jeszcze napędzanych siłami młodości, brnie w stronę schorowanej i niesprawnej starości, która często jest już tylko cierpieniem i udręką dla otoczenia. Wiedzą o tym specjaliści, potwierdzają liczne badania, raporty i prognozy, ale wydają się nie wiedzieć politycy. I nie tylko oni. Niewiedza w tym zakresie jest powszechna.
Zarządzający i decydenci kreują swe wyobrażenia i wiedzę o potrzebach ludzi pod ciśnieniem oczekiwań doraźnych i spektakularnych, kierują się zależnościami między tymi oczekiwaniami a swym osobistym powodzeniem politycznym i administracyjnym. W takim rankingu potrzeba budowy stadionów i zaspokajanie fantomimicznej żądzy igrzysk, rozmijają się rzeczywistymi potrzebami dotyczącymi konieczności realizowania prozdrowotnych programów aktywizacji ruchowej społeczeństwa.
Sprawa ma szerszy wymiar i dotyczy nie tylko wykorzystania środków prozdrowotnych i remedialnych, jakimi dysponuje fizyczna aktywizacja społeczeństwa. Błędnie zakłada się, (albo milcząco przyjmuje), że doskonalenie procesów sztucznego wspomagania organizmu i polityki suplementacji zbliży nas do upragnionego celu : długiego i zdrowego życia, w którym podstawowym miernikiem będzie nie długość życia w ogóle ale długość życia w zdrowiu. Rzecz w tym, że te oczekiwania nie są uzasadnione.
Przed środowiskiem naukowym kultury fizycznej i środowiskami innych nauk zajmujących się problemami kultury fizycznej stoi niezwykle ważne i niesłychanie trudne zadanie skuteczniejszego wykorzystania środków jakimi kultura fizyczna dysponuje dla wspomagania zdrowia, „przebicia się” ze swymi postulatami do powszechnej świadomości społecznej i politycznej. To brzmi jak banał, ale banałem nie jest. Gra idzie o stawkę większą niż Euro 2012.

Redaktor Naczelny
Zbigniew Cendrowski
Lider3000@poczta.onet.pl

Copyright 2000 - 2005 Miro International Pty Ltd. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Mambo jest wolnym programem dostępnym na warunkach licencji GNU/GPL.
Polska adaptacja: © APW ZWIASTUN - Mambo - Polska Grupa Robocza. Wszystkie prawa zastrzeżone.