Adres: 05-504 Henryków Urocze, ul. Wschodnia 8 E-mail: lider3000@poczta.onet.pl Tel/kom: 502 895 882

Szukaj
Wprowadź słowa:
środa, 11 grudzień 2019
Start arrow Artykuły wstępne arrow Rok wydania 2010 (artykuły wstępne) arrow Lider 6/2010
Lider 6/2010 Drukuj E-mail

Drodzy czytelnicy

Każdego z nas, w różnym jedynie stopniu - co zależne jest od struktury psychicznej, warunków bytowych, kondycji zdrowotnej i wielu innych czynników - dotykają rozliczne wątpliwości i niepokoje egzystencjalne, dotyczące długości i jakości życia. Ekstremalnym wyrazem tych niepokojów jest marzenie o nieśmiertelności. Niepokoje te oscylują pomiędzy dwoma skrzydłami : wiedzy i wiary, które wiodą nas przez życie (o czym tak pięknie pisał Papież J.P. II w encyklice Fides et Ratio). Rozmyślania te i niepokoje zwracają nasze zainteresowania ku możliwościom jakie i nauka i wiara mogą nam zaoferować. Wciąż wielu z nas głęboko wierzy, że poprawa zdrowia, eliminowanie chorób i dolegliwości jest w mocy różnych sił wyższych. Upatruje więc, w gorących modłach różne skutki sprawcze. Co ciekawe nauka odnotowuje pewne możliwości remedialne takich postaw, trudno jednak sformułować na tej podstawie jakieś istotne statystycznie prawidłowości. Lokowanie swych nadziei w tym obszarze, zazwyczaj tym jest głębsze, im większego doznaliśmy zawodu w kontakcie z medycyną. Drugie skrzydło - nauka i wiedza są tymi dziedzinami aktywności egzystencjalnej człowieka, w których kryją się potencjalnie największe możliwości, znajdowane w postępie medycyny klinicznej jak i programach dotyczących zachowań człowieka (promocja zdrowia), od czego jak wiemy najwięcej zależy - a czego niestety nie stosujemy. Nadzieje te byłyby w znacznym stopniu spełniane gdyby wszystko, co medycyna może dziś zaoferować, znalazło łatwą i powszechną drogę do każdego potrzebującego, a wiemy dobrze, obserwując służbę zdrowia, że tak nie jest, a nawet trudności w tym zakresie jakby narastają. Największa szansa - zdrowy styl życia jest zaprzepaszczana przez nas samych z przedziwnej niemożności nierealizowania zasad pozornie prostych i banalnych - wyliczyć je łatwo, ale zastosować trudniej. W tym nieustannym wyścigu człowiek osiąga pewne sukcesy, co widać w statystyce : wydłuża się czas życia, ale sukces ten okupiony jest innym zmartwieniem, dłuższe życie nie oznacza, życia lepszego. Ostatnia dekada życia nie należy do najszczęśliwszych, wypełniona jest często licznymi dolegliwościami, niedołęstwem i chorobami demencyjnymi. Niektórzy mówią : starość to jest to, co się Stwórcy - kimkolwiek by nie był, zdecydowanie nie udała. A więc obok dotychczasowych marzeń : żyć długo - dochodzi nowe - żyć zdrowo i umrzeć zdrowo. Na plan pierwszy wysuwają się, tak w skali jednostki, rodziny i społeczności problemy opiekuńcze, znalezienie u schyłku życia sensownego miejsca wśród innych itp. Najważniejszym celem prozdrowotnym staje się wydłużenie "czasu życia w zdrowiu". Zaabsorbowani problemami wychowania dzieci i młodzieży, zapewnienia młodemu pokoleniu dobrego startu w życie, następnie zapewnienie sprawności populacji pracujących, a więc tworzących dochód narodowy, mało znajdujemy czasu i możliwości, by zająć się systemowo rosnącą populacją ludzie starych. W tej sprawie stać nas na razie na hasła, wstępne analizy i prognozy ostrzegawcze, ale realnego programu jeszcze nie mamy. Problem ten ma wiele wymiarów : zdrowotny, społeczny, ekonomiczny. Ponieważ jego kulminacja nastąpi za kilkanaście lat, wyobraźnia polityków zaabsorbowanych problemami własnej kadencji nie sięga tak daleko. Będziemy więc mieli do czynienia z tym problemem realnie nieco później - obecnie ten problem przejawia się w małej wyobraźni futurologicznej. Bierzemy kredyt, który spłacać będą nasi wnukowie.



Redaktor Naczelny
Zbigniew Cendrowski
Lider3000@poczta.onet.pl

Copyright 2000 - 2005 Miro International Pty Ltd. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Mambo jest wolnym programem dostępnym na warunkach licencji GNU/GPL.
Polska adaptacja: © APW ZWIASTUN - Mambo - Polska Grupa Robocza. Wszystkie prawa zastrzeżone.