Adres: 05-504 Henryków Urocze, ul. Wschodnia 8 E-mail: lider3000@poczta.onet.pl Tel/kom: 502 895 882

Szukaj
Wprowadź słowa:
piątek, 06 grudzień 2019
Start arrow Artykuły wstępne arrow Rok wydania 2009 (artykuły wstępne) arrow Lider 9/2009
Lider 9/2009 Drukuj E-mail

Drodzy czytelnicy

Wrzucam kamień do własnego ogródka środowiska kultury fizycznej - gorzkie uwagi o nas samych. W ogródku tym kwitnie wiele wspaniałych, wyniosłych ponad inne kwiatów, ale jest też sporo kwiatowego drobiazgu, pospolitej trawy a i zdarza się chwast uparty. Toteż ogród ten z trudem eksponuje się jako spójna estetyczna całość. Można powiedzieć, że każdy kwitnie sobie. Wielu z nas, osiągając pewien poziom wiedzy i doświadczenia zaczyna mieć skłonności rentierskie, odcinania kuponów, staje w miejscu, nie sięga po nowe źródła informacji, w pewnym momencie zamiast atakować i zdobywać nowe pola i obszary naukowej penetracji okopuje się na starych pozycjach, przechodzi do obrony pozycyjnej i to na nieco już zmurszałych palisadach, lub unika jakiejkolwiek konfrontacji, albo konfrontacja ta ma bardziej wymiar personalny niż merytoryczny. Poprzestajemy na małej stabilizacji, powtarzamy te same dowcipy i te same myśli, które niezauważenie postarzały się wraz z nami, przestały kogokolwiek bawić czy interesować Wtedy powiadamy : Oni (zawsze są jacyś mityczni Oni) tego nie rozumieją, nie chcą, lekceważą nas, a przecież powinni słuchać i naśladować. Przyjmujemy za pewnik, że tytuł naukowy, stanowisko, pozycja dają stałe prawo do wypowiadania się w każdej sprawie.

Często powtarzamy ciurkiem te same argumenty, cytujemy tych samych ongisiejszych mędrców, którzy wobec wyzwań cywilizacyjnych, już współcześnie mędrcami nie są. Ograniczając się ciągle do tych samych prawd, półprawd nie zauważamy, że obok nas, ale i jakoś poza nami wyrosły nowe idee, nowe interpretacje, ukazali się ich nowi zwolennicy i jak dawniej my potrafią dziś skutecznie bronić swych racji. Czy po pewnym czasie zgredzieją tak jak i my ?

Brak nam konsolidacji środowiska i grupowania się wokół ważnych problemów kultury fizycznej i skutecznej ich obrony przed deprecjacją. Kultura fizyczna podlega wielu naciskom głównie zewnętrznym, minorizującym jej znaczenie, ostatnio czynione są próby wyeliminowania jej z kręgu pojęć dotyczących kultury. Występują tu też różne naciski wewnętrzne - bo jak powiedział poeta " "I znaleźli się tacy, którzy chętnie potwierdzą prawdy stanowione przez władców". Często nasze racje oprawiamy w słowa stanowcze acz puste, słowa wytrychy : należy, musi, koniecznie, bezwzględnie itd. Wielu z nas porusza się w kręgu literatury wąskospecjalistycznej, wyznaczającej ograniczony krąg i zasób argumentów. Niechętnie sięgamy do praźródeł wielkich filozofów, interpretatorów cywilizacji i rzeczywistości. Chętnie czerpiemy ze źródeł trzeciorzędnych, powtarzających stare dobrze brzmiące i niemal zawsze optymistyczne slogany.

Zrzadka posiedliśmy umiejętność wyciągania wniosków z dorobku innych nauk. Myśl pedagogiczna bez oparcia się o dorobek filozofii, psychologii, socjologii, antropologii jest uboga. Nie chodzi tu oczywiście o powierzchowne cytowanie atrakcyjnych haseł, ale sięganie do trudnych konstatacji tych nauk, do prawd pośrednich, trudnych, ukrytych, pozornie odległych od codzienności, często nieprzystających do naszych wyobrażeń o tym co jest i jak jest.

Mechanicznie powołujemy się na wskazania personalizmu powtarzając w różnej konstelacji pojęcia: osoba, osobie, dla osoby, zazwyczaj wiążąc te pojęcia z ich pozytywnym wydźwiękiem a zapominamy, że człowiek - osoba to także osoba zła, nieodgadniona, pokrętna, mściwa, plątanina dobra i zła. Najnowsze interpretacje coraz udaniej sięgają do tego co ta upiedestalniona przez nas osoba, świadomie lub nieświadomie skrywa. Coraz częściej wielka literatura filozoficzna i antropologiczna ukazując tę złożoność (Pinker, Toffler, Fukuyama, Zimbardo, Lorenz i inni) podważa naszą ufność i pewność wychowawczą. Zbyt późno zauważamy, że personalizm w powierzchownym wydaniu staje się pustym pakietem pozytywnych sloganów - haseł i zasila swymi tezami pedagogikę oznajmującą, pedagogika triumfu wychowawczego, zapominamy o tym, że jest też pedagogika tragiczna, niepowodzeń i porażek. Bez wglądu w wielką literaturę futurologiczną nasze wnioski i propozycje pedagogiczne formułowane często na podstawie wyników badań ankietowych prowadzą na manowce a marzenia, nadzieje i chcenia przekładamy wprost na programy wychowawcze.

Ot takie starcze już narzekania.


Copyright 2000 - 2005 Miro International Pty Ltd. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Mambo jest wolnym programem dostępnym na warunkach licencji GNU/GPL.
Polska adaptacja: © APW ZWIASTUN - Mambo - Polska Grupa Robocza. Wszystkie prawa zastrzeżone.