Adres: 05-504 Henryków Urocze, ul. Wschodnia 8 E-mail: lider3000@poczta.onet.pl Tel/kom: 502 895 882

Szukaj
Wprowadź słowa:
środa, 11 grudzień 2019
Start arrow Artykuły wstępne arrow Rok wydania 2008 - artykuły wstępne arrow Lider 10/2008
Lider 10/2008 Drukuj E-mail

Drodzy czytelnicy

Mieliśmy w ostatnich tygodniach kilkanaście przypadków kiedy w życiorysach znanych i powszechnie szanowanych ludzi ujawniały się różne rysy. Ujawniali je sami zainteresowani, często pod groźbą, że ktoś ich zdemaskuje, bądź ujawnili je inni powodowani różnymi motywami. Ciężar gatunkowy tych przewinień jest różny, zakres i forma skruchy też jest różna. Niektórzy z aktu skruchy i samooskarżenia czynią powód do dumy. Ile ludzi tyle różnych spraw. Niektórzy z winnych pełnili takie funkcje, z których wynikałaby potrzeba nieskazitelności. Oczywiście każdy z tych przypadków wymaga oddzielnego zbadania i indywidualnej oceny. Padają różne głosy w tej dyskusji : potępienia, wybaczenia, relatywizacji. Jest też pewna wspólna cecha toczących się w tych sprawach dyskusji. Jest to jakieś narastające poczucie niepewności co do autorytetów i trwałości różnych kodeksów etycznych. Skłonni jesteśmy wybaczyć, ale pod warunkiem publicznego ukorzenia się i wyznania winy. Nie jest to jednak takie proste, taka droga zaspokaja bowiem naszą potrzebę zemsty ale jednocześnie nie prowadzi do odnowy moralnej. Ukorzenie się publiczne zawsze degraduje, mit o uldze i oczyszczeniu jest właśnie tylko mitem. Kościół wie o tym dobrze i poprzez tajemnicę spowiedzi eliminuje to nieznośne piętno degradacji i uczynienie winy i wybaczenia procesem poprawy. Gdyby nie ta zasada zachowania tajemnicy, wielu grzeszników nigdy by swych win nie wyznało. Wyznają je, bo są pewni zachowania swej nieprawości w tajemnicy, przy jednoczesnym rozgrzeszeniu, co oznacza nie tylko anulowanie i przekreślenie win, ale jakieś nadzieje na życie od nowa bez skazy. Gdyby np. ksiądz ogłaszał co niedzielę z ambony, kto jakie wyznał grzechy, nikt nigdy by do spowiedzi nie przystąpił a i sama instytucja spowiedzi by upadła.

Związek pomiędzy wyznaniem win, wybaczeniem, karą i naprawą jest logiczny ale w systemie sądów powszechnych, a szczególnie w procesie lustracji, kiedy następuje publiczne wyznanie win (często pod groźbą ich ujawnienia przez innych) publiczne osądzenie, zawsze oznacza społeczną degradację, obniżenie statusu społecznego a "życie od nowa" jest iluzją. Status pojęcia "wybaczamy ale pamiętamy" nic, poza zaspokojeniem przyziemnej potrzeby zemsty, wzbudzeniem strachu przed wstąpieniem "na złą drogę", co może być w przyszłości osądzone i potępione, nie daje satysfakcji, nie tworzy korzystnej sytuacji moralnej naprawy. Nade wszystko zaś nie usuwa z pamięci. Wyznawane uczucie skruchy podczas procesu kogoś kto został złapany, osądzony i skazany nie może być szczere, jest jedynie poszukiwaniem możliwości minimalizacji winy.

Akcentuje się potrzebę wybaczenia ale nie zapomnienia. Wybaczamy ale pamiętamy. Są to niestety rzeczy nie do pogodzenia. Jeżeli pamiętamy to nie wybaczyliśmy do końca. Wybaczenie i pamiętanie może mieć znaczenie historyczne. Możemy wybaczyć komuś, kto dawno nie żyje i nie ma już nikogo, kto jego winy mógłby dziedziczyć. Często znacznie ciężej żyć z wybaczeniem niż z karą i potępieniem. Wybaczenie ale i pamiętanie pozbawia zainteresowanego jego pozycji społecznej. Wybaczenie i pamiętanie nie ma mocy katharsis. Niektórzy z wyznających swe winy bezskutecznie oczekują, że w ten sposób przybędzie im wiarygodności i zaświadczając o trudnym życiu polepszy obecny status.

Historia (historycy) każe nam wielbić i uznawać za wielkich, takich ludzi, którzy w dalekiej przeszłości tworzyli wielkie dyktatury, podbijali, mordowali, przyzwalali na gwałty i rabunek, poddawali surowym reżimom okupacyjnym podbite narody (np. Aleksander Wielki) czy bardziej współcześnie Napoleon. Są wielkimi bohaterami historii mimo, że ich drogi usłane były tysiącami trupów. Czy nie powinni być sądzeni za zbrodnie przeciw ludzkości? Za zbrodnie ludobójstwa?

Lider3000@poczta.onet.pl
www.lider.szs.pl
Zbigniew Cendrowski
Redaktor Naczelny Lidera


Copyright 2000 - 2005 Miro International Pty Ltd. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Mambo jest wolnym programem dostępnym na warunkach licencji GNU/GPL.
Polska adaptacja: © APW ZWIASTUN - Mambo - Polska Grupa Robocza. Wszystkie prawa zastrzeżone.