Adres: 05-504 Henryków Urocze, ul. Wschodnia 8 E-mail: lider3000@poczta.onet.pl Tel/kom: 502 895 882

Szukaj
Wprowadź słowa:
piątek, 06 grudzień 2019
Start arrow Artykuły wstępne arrow Rok wydania 2007 - artykuły wstępne arrow LIDER 1/2007 - Artykuł wstępny
LIDER 1/2007 - Artykuł wstępny Drukuj E-mail

Drodzy czytelnicy

Problem wychowania dzieci i młodzieży był zawsze przedmiotem frasunku rodziców i szeroko pojętej władzy a nauczyciele byli zawsze rozdwojeni jeżeli nie roztrojeni w tym frasunku. Z jednej strony musieli spełniać oczekiwania rodziców, że ich w trudzie wychowawczym wspomogą, jeżeli zgoła nie wyręczą. Z drugiej strony władza będąca tylko częściowo emanacją poglądów i oczekiwań społeczeństwa, ale nade wszystko wyrażającą swe własne specyficzne interesy oczekuje, że nauczyciele wychowają uczniów zgodnie z planami i poglądami politycznymi wyznawanymi przez te władze. I wreszcie sami nauczyciele posiadający przecież jakąś wiedzę pedagogiczną, własne doświadczenie i osobowość, chcą postępować zgodnie z tym wyposażeniem. Uczniowie są pośrodku. Nawet jeżeli te wzajemne zależności zostały tu wyolbrzymione to i tak mamy do czynienia z potężnym wychowawczym węzłem gordyjskim. Od czasu do czasu nachodzi nas, często w najlepszych intencjach, i pod wrażeniem jakichś ekstremalnych zdarzeń chęć radykalnego uporządkowania sfery wychowania z niezłomną nadzieją, że podjęte wysiłki dadzą szybkie rezultaty. (szczególnie władzy zawsze chodzi o szybkie rezultaty). Kiedy pod presją jakichś wydarzeń toczy się dyskusja o wychowaniu, zazwyczaj brak w tej dyskusji głębszej refleksji nad przyczynami powstawania zjawisk patologicznych i zaczyna dominować chęć znalezienia i ukarania winnych. Najpierw jednak musimy umieć sobie odpowiedzieć na pytanie : Dlaczego ktoś jest taki jaki jest ? Dlaczego takie zdarzenie zaistniało ? Co się dzieje w umyśle tego kto popełnia czyny nieprawe ? Dlaczego ma taki system wartości ? Wymaga to jednak nie tylko chęci ale wiedzy, miłości i odwagi. W tym zgiełku słusznych i pryncypialnych wysiłków pomija się ustalenia wiedzy pedagogicznej i psychologicznej, której nam nie dostaje, a zaczyna dominować tak typowe dla nas chciejstwo i wiara w magiczną moc sprawczą postaw stanowczych i pryncypialnych.

Jest tu też znacznie szerszy problem - filozofii kary. Można zaryzykować twierdzenie, że kara tylko wtedy jest skuteczna gdy zostanie w jakiś sposób zaakceptowana przez ukaranego. Jeżeli zaś karze towarzyszy dehumanizacja, poniżanie, odbieranie resztek godności, to kara jedynie spełnia funkcje zemsty, rozwiązuje problem karzącego, ale nie wychowuje karanego a nawet umacnia go w uporze. Strach nigdy nie był skutecznym narzędziem wychowania. Oczywiście musimy stosować środki przymusu i karać, jednak niezwykle niska skuteczność polityki penitencjarnej, co naturalnie nie dotyczy tylko nas, coraz bardziej przybliża nas do momentu kiedy trzeba będzie problemom filozofii kary poświęcić więcej uwagi. Janusz Korczak karząc jakieś dziecko mówił mu : "Muszę Cię ukarać, bo zawiniłeś, ale bardzo mnie to smuci, cierpię razem z Tobą i razem z Tobą będę płakał"

Karząc, nawet bardzo surowo, powinniśmy pamiętać, że nikogo, nawet największego przestępcy nie wolno pozbawiać godności, poniżać go. Poniżenie niweczy jakiekolwiek efekty wychowawcze kary. Jan Paweł II odwiedzając w 1991 roku więzienie w Płocku powiedział między innymi : "Każdy więzień, który odbywa karę za popełnione przestępstwo, nie przestał być przecież człowiekiem, obciążonym co prawda słabością, zagrożeniem i grzechem, a nawet upartymi nawrotami do niego, ale nie pozbawionym również tej wspaniałej możliwości, jaką jest poprawa, powrót do siebie, jaką jest nawrócenie człowieka......tylko wówczas, kiedy system penitencjarny opiera się na elementarnej prawdzie dynamizmu osoby ludzkiej, więzienie daje człowiekowi uwięzionemu realną szansę pełnego powrotu do społeczeństwa....... jeśli zaś w systemie wymierzania kary zabraknie podstawowego szacunku dla ludzkiej godności więźniów, więzienia przemieniają się w szkoły nowych przestępców oraz w miejsca, w których pogłębia się wyobcowanie, a nawet nienawiść do społeczeństwa. a zwracając się bezpośrednio do więźniów mówił : Jesteście skazani, to prawda, ale nie potępieni. Każdy z Was może zostać przy pomocy Bożej łaski - świętym"

Weźmy to sobie do serca - "Zło dobrem zwyciężaj"


Copyright 2000 - 2005 Miro International Pty Ltd. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Mambo jest wolnym programem dostępnym na warunkach licencji GNU/GPL.
Polska adaptacja: © APW ZWIASTUN - Mambo - Polska Grupa Robocza. Wszystkie prawa zastrzeżone.