Adres: 05-504 Henryków Urocze, ul. Wschodnia 8 E-mail: lider3000@poczta.onet.pl Tel/kom: 502 895 882

Szukaj
Wprowadź słowa:
czwartek, 12 grudzień 2019
Start arrow Artykuły wstępne arrow Rok wydania 2004 - artykuły wstępne arrow LIDER 7-8/2004 - Spis treści
LIDER 7-8/2004 - Spis treści Drukuj E-mail

Drodzy czytelnicy

Zabijają nas niezmierzone pokłady malizny. Malizną, dla wyjaśnienia, mój siedmioletni wnuczek nazywa sytuacje, w których dorośli całkiem poważnie tracą czas na zajmowanie się sprawami, które nawet z punktu widzenia siedmiolatka nie są godne czasu ani uwagi. Mówiąc poważniej o ile malizna w wykonaniu uczestników zabaw w piaskownicy nie jest naganna, chyba, że sami piaskowicze za taką ją uznają, to w wykonaniu osób sprawujących poważne i odpowiedzialne funkcje jest zjawiskiem groźnym, bowiem z namaszczeniem i powagą czynią oni rzeczy kompletnie błahe i nie mające żadnego znaczenia. Jeżeli są to zjawiska incydentalne, pal je sześć, ale kiedy stają się podstawą systemu działania u osoby sprawującej jakąkolwiek władzę, rzecz jest z gruntu rozpaczliwa, czasem beznadziejna, z symptomami choroby śmiertelnej, choć długo trzymającej przy życiu.. Rozpaczliwa i szkodliwa, bowiem władzowicze niczego bardziej nie pragnąc, jak ustawicznego potwierdzania swej władzy, mnożą byty nieistotne i szczegółowe, tracąc czas swój i innych na rozdziobywanie plew, czego efektem jest zagubianie ziarna. Tacy osobnicy mają jeszcze jedną osobliwą i śmieszną cechę. Otóż bez żadnej żenady, demonstrując wszem i wobec swój kult szczegółu, sieją wrażenie gorliwego zapracowania, zatroskania i cierpiętnictwa decyzyjnego „:wszystko zależy ode mnie”, „ja muszę za wszystko odpowiadać” „ja ponoszę za wszystko odpowiedzialność”. Cecha ta nie ustępuje nawet w sytuacjach kiedy w sposób niezwykle oczywisty należałoby wykazać się wstrzemięźliwością i brakiem zainteresowania duperelkami pozostawiając ich rozstrzyganie, bez żadnej szkody, zwykłemu losowi. Wiele rzeczy w naszej Rzeczypospolitej dzieje się, albo źle, albo nie dzieje się wcale, bo zjawisko malizny skutecznie wypełniając swą dziejową misję, rozwadnia rzeczy istotne i ważne w mętnych potokach nieistotności. Ludzie o których opowiadam są w gruncie rzeczy nieszczęśliwi, bo, pławiąc się w swej mnogoszczegółowej nieistotności rzadko doświadczają poczucia sukcesu, cierpiętnictwo jest zazwyczaj istotą ich bytowania i władztwa. Rzeczy wzniosłe i trudne intelektualnie budzą ich niechęć, bowiem „czego nie rozumieją to dla nich nie istnieje”. Głoszą oni często kult bezpośredniej użyteczności wszystkiego, bo to co ma cele głębsze i dalsze, a czego nie pojmują, budzi ich niepokój i jest dla nich niewarte zachodu. Ich ulubionym zwrotem po lekturze trudniejszych tekstów jest „coś bym tu zmienił”, „tak ale”. itp. Najczęściej jednak, podejmując chętnie stanowcze decyzje w sprawach niezwykle nieistotnych, bez końca odwlekają decyzje w kwestiach ważnych i pilnych. I tak oto rzecz, którą się zajmują, przybiera po pewnym okresie czasu, (u jednych szybko u innych dłużej -zależy to od umiejętności kamuflażu ) formę bezkształtnej bryły z której trudno cokolwiek wydobyć i coś sensownego ulepić. Stajemy się podobni carskim urzędnikom, którzy tworzyli tabele statystyczne w ten sposób, że liczbę elementów kolejowych uzyskiwali przez proste dodanie liczby kolejarzy do ilości podkładów kolejowych. Bałwochwalczy i bezmyślny kult „prawa” powoduje, że takim osobnikom na wszystko potrzebny jest przepis, jeżeli go nie ma domniemają jego istnienie. Z gruntu obca jest im zasada, że co nie jest zabronione jest dozwolone. Praca w zespole gdzie dominuje malizna staje się wkrótce męczarnią, trudno o radość tworzenia i poczucie uczestniczenia w czymś ważnym i istotnym, poczucie więzi międzyludzkich zanika, życie zaczyna wydawać się szare, wszyscy którzy nas otaczają są temu winni. Nam zostaje trud dźwigania władzy i cierpienie. Tyle, że cierpienie może i jest wielkie ale władza pozorna. Czy jest jakaś na to rada ? Owszem są nawet dwie rady. Pozwólcie pozostawić tu trochę miejsca na wyobraźnię i szansę aby każdy czytelnik mógł sam takie rady odnaleźć dla swej konkretnej rzeczywistości. Ja zaś dla bezpieczeństwa osobistego dodam, że jakiekolwiek podobieństwo osób i zjawisk jeżeli występuje, jest zupełnie przypadkowe.

E-mail lider3000@poczta.onet.pl
Zbigniew Cendrowski
www.lider.szs.pl
Redaktor Naczelny


Copyright 2000 - 2005 Miro International Pty Ltd. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Mambo jest wolnym programem dostępnym na warunkach licencji GNU/GPL.
Polska adaptacja: © APW ZWIASTUN - Mambo - Polska Grupa Robocza. Wszystkie prawa zastrzeżone.