Adres: 05-504 Henryków Urocze, ul. Wschodnia 8 E-mail: lider3000@poczta.onet.pl Tel/kom: 502 895 882

Szukaj
Wprowadź słowa:
piątek, 06 grudzień 2019
Start arrow Artykuły wstępne arrow Rok wydania 2004 - artykuły wstępne arrow LIDER 11/2004 - Artykuł wstępny
LIDER 11/2004 - Artykuł wstępny Drukuj E-mail

Drodzy czytelnicy

Dwa lata temu, zachęcony dobrymi przykładami wielu szkół, opublikowałem artykuł pod tytułem 3+2 proponujący zasadniczą zmianę w organizacji szkolnego wychowania fizycznego. Propozycja ta została przyjęta z zainteresowaniem, później jednak wycofano się z programu 5 godzin i projekt uległ zawieszeniu. Obecnie powracam do tej kwestii w związku z wprowadzeniem od września 2004 4 godzin wychowania fizycznego a także dlatego, że MENIS wydaje się być temu projektowi przychylne i przygotowuje stosowne decyzje wdrożeniowe. Znaczenie wprowadzenia zwiększonego wymiaru wychowania fizycznego daje szansę na gruntowną zmianę filozofii celów i zadań jakie w nowoczesnej zreformowanej szkole ma spełniać zorganizowana aktywność fizyczna.

Organizacyjnie model ten oznacza, że tylko część tego 4 – godzinnego wymiaru : (2 lub 1 godzina) jest planowana w siatce godzin i realizowana w systemie klasowo-lekcyjnym a pozostała pula (kumulowana w skali miesiąca ) jest wykorzystywana w ramach programów autorskich opracowywanych przez nauczycieli wf wspól­nie z uczniami. Zajęcia te są obowiązkowe dla wszystkich uczniów co do wymiaru, ale fakultatywne co do treści. W takim układzie każdy uczeń, na lekcjach planowanych w siatce godzin, otrzymuje podstawy wychowania fizycznego a w pozostałych 2 lub 3 godzinach może robić to na co ma największą ochotę (sport, turystyka - różne zajęcia rekreacyjne itp.) Zwiększa to znacznie szansę na pogłębienie zainteresowań aktywnością ruchową jako najważniejszego remedium zdrowotnego.

Wdrożenie tego modelu stwarza wielkie możliwości dla tak podkreślanej przez specja­listów konieczności integracji pomiędzy wychowaniem zdrowotnym i wychowaniem fizycznym co będzie polegać na praktycz­nym wykonywaniu przez dzieci i młodzież różnych konkretnych czynności i modelowaniu zacho­wań służących realizowaniu przez młodzież zasad zdrowego stylu życia i tak utrwalających te zasady (motywacyjnie i pod względem umiejętności i nawyków) by stano­wiły wyposażenie na całe życie (idea umiejętności życiowych tak wyraziście lansowana przez profesor Barbarę Woynarowską)

Problem jest oczywiście obszerny i niełatwy w realizacji ale stanowi niezwykle atrakcyjne pole dla pomysłowości i przedsiębiorczości nauczycieli a w szczegól­ności nauczycieli wychowania fizycznego i liderów promocji zdrowia w szkole.

Słyszy się czasem, że tak dużego wymiaru wychowania fizycznego, jaki postulujemy dla polskiej szkoły, nie wprowadziły kraje znacz­nie bogatsze od nas. W krajach tych jednak szkolne wychowanie fizyczne, realizowane w niezbędnym minimum, jest uzupełniane w szerokim zakresie przez różnorodne formy aktywności ruchowej poza szkołą. Pozwalają na to zarówno zamożność obywateli, znacznie większa pula czasu wolnego, po­wszechna dostępność obiektów i urządzeń a także utrwalająca się coraz bardziej w mentalności człowieka Zachodu potrzeba kultywowania zdrowego stylu życia stanowiącego istotny cywilizacyjny element stylu życia współczesnego człowieka.

W Polsce, kraju młodej demokracji, kraju znacznie biedniejszego, nie ma jesz­cze, z bardzo wielu powodów, możliwości uzupełniania szkolnego wychowania fizyczne­go, udziałem w różnych formach aktywności ruchowej poza szkołą stąd, z wyżej wymienionych powodów, do chwili w której ustaną naturalne bariery pozaszkolne dla rozwoju aktywności ruchowej, a z pewnością nie nastąpi to zbyt szybko, niezbędne jest, pod koniecznością ochrony substancji biologicznej narodu, zwiększenie zadań systemu edukacji, właśnie przez zwiększony wymiar wychowania fizycznego. Umiejętne zagospodarowanie tego zwiększonego wymiaru wychowania fizycznego taką wielką, choć niełatwą szansę daje.

Nie można też w żadnym wypadku procesu zwiększania sanacyjnej i wychowawczej roli wychowania fizycznego uzależniać od lokali zamkniętych (sale, baseny). Z wielu doświadczeń i badań wiemy, że zajęcia na salach prowadzić być może łatwiej, ale dobrze prowa­dzony wf w terenie daje znacznie korzystniejsze efekty fizjologiczne i wychowawcze – z wielkim zaangażowaniem i wiedzą udowadnia to między innymi profesor Władysław Pańczyk.

Konieczne jest też, aby w zagospodarowaniu zwiększonego wymiaru godzin wychowania fizycznego strategicznym partnerem resortu edukacji stał się Szkolny Związek Sportowy, dla którego, silne związanie jego podstawowych ogniw : SKS i UKS z elemen­tarnymi strukturami systemu edukacji i wy­chowania poszerza perspektywy i horyzonty intelektualne działaczy sportowych i nauczy­cieli wf, daje wielkie możliwości rozwijania konkretnych form działania z młodzieżą na terenie szkoły (organizacja zajęć pozalekcyjnych, treningi w sekcjach sporto­wych, masowe sprawdziany i zawody, szkole­nie młodzieżowych organizatorów sportu i sędziów itp.) co doskonale mieści się w modelu 2+2 (1+3), umożliwia wzbogacenie programu szkoły i stworzenie solidniejszych podstaw dla roz­woju sportu szkolnego. System edukacji, zwiększając w realizacji programu wychowania fizycznego udział SZS, organiza­cji tradycyjnie silnie związanej ze szkołą wzbogacić może asortyment środków socjalizujących i uspołeczniających młodzież i zbliży szkołę do pożądanych modeli jej funkcjonowania w społeczności lokalnej.

Dwa ważne tegoroczne wydarzenia w szkolnej kulturze fizycznej : VI Sejmik SKF w październiku i kolejny Zjazd SZS w grudniu mogą w tej sprawie poczynić ważny krok naprzód, pod warunkiem jednak, że znajdziemy w sobie dość wyobraźni i determinacji dokonania stosownych zmian dla ustanowienia owego strategicznego i trwałego partnerstwa.

Zbigniew Cendrowski
Lider3000@poczta.onet.pl
www.lider.szs.pl


Copyright 2000 - 2005 Miro International Pty Ltd. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Mambo jest wolnym programem dostępnym na warunkach licencji GNU/GPL.
Polska adaptacja: © APW ZWIASTUN - Mambo - Polska Grupa Robocza. Wszystkie prawa zastrzeżone.