Adres: 05-504 Henryków Urocze, ul. Wschodnia 8 E-mail: lider3000@poczta.onet.pl Tel/kom: 502 895 882

Szukaj
Wprowadź słowa:
piątek, 06 grudzień 2019
Start arrow Artykuły wstępne arrow Rok wydania 2004 - artykuły wstępne arrow LIDER 5/2004 - Artykuł wstępny
LIDER 5/2004 - Artykuł wstępny Drukuj E-mail

Drodzy czytelnicy

Emanacją naszych błędów było utworzenie Ministerstwa Edukacji Narodowej i Sportu i przypisanie temu resortowi całego bagażu problemów sportu wyczynowego. Ulegliśmy potężnemu lobby sportowemu, które zawsze chciało mieć sprawny poligon selekcyjny w systemie edukacji. Użyto wszelkich argumentów, głównie nieprawdziwych, by uzasadnić takie rozwiązanie. Wychowanie przez sport, tak jak on jest pojmowany w Polsce, jest hasłem fałszywym, podobnie jak to nieszczęsne „mens sana in corpore sano”, które powszechnie tłumaczymy jako zależność : masz zdrowe ciało to masz i zdrowego ducha. Juvenalis zaś zupełnie co innego miał na myśli. Wytykał osiłkom, że nic w głowach nie mają. Usiłujemy zmienić kulturę fizyczną na „sport dla wszystkich” a wychowanie w kulturze fizycznej, na „wychowanie przez sport.” Trend ten pozwala co prawda skutecznie stymulować rozwój części młodzieży szczególnie uzdolnionej sportowo, pozwala też zbierać czasem oklaski za efektowne sukcesy, jednak w skali powszechnej traumatyzuje tych, którzy sukcesów wymiernych sportowo nie osiągną. W ślad za tym idzie niedostateczne wykorzystanie wielkich remedialnych funkcji kultury fizycznej dla wychowywania dzieci i młodzieży w zdrowym stylu życia. W szczególności chodzi o nikłe związki wychowania fizycznego z edukacją zdrowotną – promocją zdrowia. Eliminując kulturę fizyczną eliminujemy przede wszystkim kulturę.

Najważniejsze w kulturze fizycznej- kulturze ruchu (jak proponuje Jerzy Pośpiech), aktywności ruchowej, jest to co służy zdrowiu (oczywiście szeroko pojmowanemu : fizycznemu, psychicznemu, społecznemu). Sport wyczynowy w coraz mniejszym zakresie służy tej idei. Dawno już wielkie wyczyny sportowe, choć fascynujące, wzniecające fale entuzjazmu narodowego, przestały być stymulatorem aktywności dzieci i młodzieży. Sport wyczynowy, jeszcze tak bardzo obecny w naszym życiu stawał się będzie zanikającą formą ekspresji kulturowej człowieka (to E.Fromm)

Na wielu obszarach, w wielu środowiskach, gdzie dyskutuje się i tworzy opinie o systemach wartości i stanie wychowania, mamy nikłą liczbowo i merytorycznie obecność ludzi kultury fizycznej. Profesor Demel i kilku innych nie zmienia faktycznego stanu rzeczy. Nie ma nas w promocji zdrowia, nie ma nas w profilaktyce i prewencji, nie ma w programach walki z patologiami ( nikotyna, alkohol, narkotyki ), nie ma w lansowaniu zdrowego stylu życia. Owszem, przez wiele środowisk nauki i kultury środowisko kultury fizycznej uważane jest za intelektualnie niedojrzałe, nie potrafiące wpisywać się godnie i fachowo w wielkie procesy cywilizacyjne, mało tego, uważane jest często za jedno ze źródeł patologii społecznych a wiele głoszonych przez nas haseł i twierdzeń jest przyjmowane z irytacją. Jakże wielu z nas fascynacje wielkich ludzi z różnych dziedzin nauki i kultury i ich zagorzałe kibicowanie sportowi bierze za akceptację naszych programów.

Metanoia ! -zmiana świadomości- jest warunkiem zażegnania kryzysu cywilizacyjnego. Zmiany tej nie dokonają lobbystyczne korporacje i środowiska zamykające się w obrębie własnych problemów. Potrzebne jest wielkie otwarcie ludzi kultury fizycznej na inne nauki społeczne. Potrzebne nam jest uczestnictwo w wielkich procesach cywilizacyjnych nie poprzez bałwochwalcze uznanie nieuchronności globalizacji i wyścigu szczurów, ale zdolności do panowania nad tymi twórczymi i dynamicznymi ale także toksycznymi społecznie problemami, wykorzystanie ich do kreowania dobra, zrównoważonego rozwoju i poszanowania autentycznych wartości. My ludzie kultury fizycznej możemy w tej sprawie zrobić wiele. Nie robimy tego. Lansujemy sport, bo to najprostsze a i można liczyć na poklask i władz i tłumów. Przykład szczegółowy z naszego małego podwórka. Szkolny Związek Sportowy z wielkim trudem przez wiele lat budował model szkolnego sportu oparty o zasadę, że SKS jest integralnym elementem organizacyjnego i wychowawczego programu każdej szkoły, „oczkiem w głowie” dyrektora, Rady Pedagogicznej i rodziców, wielką szkołą demokratycznego wychowania. Główny nacisk kładliśmy na „sport dla każdego” a nie na „sport dla wszystkich”, co oznaczało, że każdy ma prawo do satysfakcji z uczestnictwa w ruchu. Powoli budowany był autorytet nauczyciela wychowania fizycznego, jako wychowawcy i lidera. Niestety powołując administracyjnymi metodami i preferencjami finansowymi Uczniowskie Kluby Sportowe zniszczono ten system. Najlepsi nauczyciele zostali przeorientowani na pozycje trenerskie. Efekty uzyskane przez powołanie UKS są niewielkie a szkody przez zniszczenie sieci SKS ogromne.

e-mail : Lider3000@poczta.onet.pl
Zbigniew Cendrowski www.lider.szs.pl
Redaktor Naczelny


Copyright 2000 - 2005 Miro International Pty Ltd. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Mambo jest wolnym programem dostępnym na warunkach licencji GNU/GPL.
Polska adaptacja: © APW ZWIASTUN - Mambo - Polska Grupa Robocza. Wszystkie prawa zastrzeżone.